Skąd się biorą modne lokale w Warszawie i innych miastach?

„Moda jest na niebie, na ulicy, moda to idee, sposób życia, wszystko to, co się dzieje” Coco Chanel

Wpisując słowo „moda” w wyszukiwarkę Google, wyskakuje nam ponad 12 milionów wyników. Pełen przekrój – ubrania, kosmetyki, fryzury, lokale, samochody, kraje, diety…okazuje się, że modne może być absolutnie wszystko. Może być – ale od czego zależy to, że jest? I dlaczego akurat teraz, a nie pół roku wcześniej, albo za 10 lat?
 

MODA – CZYLI CO?

Moda to zjawisko konsumenckie, społeczne i kulturowe, które określa, co w danym momencie jest w społeczeństwie uznawane za dobre, piękne i pożądane. Jej cechą charakterystyczną jest zmienność – czasem dostarczane przez modę wzory przestają obowiązywać zanim na dobre się upowszechnią, innym razem trwają przez lata, a nawet dekady. Na modę składają się trendy – coś, co jest modne aktualnie, teraz, tutaj i dziś. Na świecie działa obecnie kilkadziesiąt agencji, które wychwytują nowe zjawiska, sprawdzając co się sprzedaje, do jakich knajp czy sklepów się chodzi, czego się słucha. I na tej podstawie prognozują, co w nadchodzącym sezonie będzie modne. Mamy także mikrotrendy , których nie dyktuje żadna agencja, ale autentyczne zmiany społeczne, np. moda na ekologiczne jedzenie. Wszystko to wpływa na naszą codzienność i determinuje to, jak się ubieramy, gdzie chodzimy i co jemy.
 

MODA NA TALERZU

Mimo, że Polska jest krajem, który może pochwalić się bogatym dziedzictwem kulinarnym, w zakresie trendów kulinarnych w znacznej mierze podążamy za tym, co dyktuje reszta świata. Ponad 20 lat temu rozpoczął się u nas boom na fast foody – jedzenie niezdrowe i kaloryczne, ale będące niegdyś synonimem wolności i kapitalizmu. Choć świadomość odnośnie zdrowego odżywiania w naszym społeczeństwie wciąż rośnie, nie odbija się to znacząco na popularności lokali, w których możemy zjeść burgera, kebaba, czy frytki (także te belgijskie:)). W kontrze do fast foodów, na początku XXI wieku do Polski zawitała moda na Slow Food – ruch społeczny zapoczątkowany we Włoszech, propagujący powrót do smacznego jedzenia oraz ochronę tradycyjnej  kuchni z różnych regionów świata i regionalnych, tradycyjnych wyrobów (wędlin, serów, win, etc.). Polacy otworzyli się również na kuchnie bardziej „egzotyczne”; kilkanaście lat temu niezwykle popularne w naszym kraju stało się sushi - początkowo uznawane za wykwintną, drogą przekąskę, dziś serwowane już nie tylko w restauracjach, ale także w sushi barach i okienkach typu FOOD-TO-GO. Smaki Bliskiego i Dalekiego Wschodu od lat podbiją zresztą serca coraz to większej liczby konsumentów, o czym świadczą pojawiające się jak grzyby po deszczu lokale z kuchnią tajską, indyjską, chińską, itd. Do rozpowszechnienia się smaków z najróżniejszych zakątków świata przyczyniły się także Food trucki, w których na szybko i w miarę tanio można zjeść dania rodem z Hiszpanii, Kenii, Gruzji, Wietnamu….Lista jest naprawdę długa – tak samo, jak długie są kolejki, bo serwowane w Food truckach jedzenie jest świeże i przygotowywane przez rdzennych kucharzy.
 

POPULARNE LOKALE TOP OF THE TOP

Obecnie ilość i różnorodność lokali gastronomicznych jest tak duża, że właściciele prześcigają się w pomysłach, jakby tu je wyróżnić – i zapewnić sobie popularność na więcej niż jeden sezon. Co w ostatnich czasach sprzedaje się najlepiej?

  • Dobra miejscówka – położenie lokalu w łatwo dostępnej lokalizacji, albo wręcz przeciwnie, w trudno dostępnym zakamarku, do którego mogą trafić tylko znający drogę wybrańcy (co więcej, niektóre miejsca otwierają przed klientem drzwi wyłącznie wtedy, gdy zna on ustalone hasło!);

  • Designerskie wnętrze i ciekawa identyfikacja graficzna, spójna z charakterem miejsca;

  • Dużo i tanio, czyli dobra kuchnia w  dobrej cenie. A jak już ma być drogo, to musi być wykwintnie i wybitnie – zarówno w sferze smaku, jak i estetyki;

  • Świeże, własne wyroby – wypiekane na miejscu pieczywo, domowe konfitury i nalewki, jajka od kur z ekologicznego chowu, warzywa z własnego ogródka….

  • Weganizm w najróżniejszej postaci – dla tych, którzy już się zdecydowali i dla tych, którzy dopiero próbują;

  • Celebryci , trendsetterzy, blogerzy, którzy chwalą się wizytą w lokalu w mediach społecznościowych (bez względu na to, czy jest to ustawione, czy nie – to zawsze dodaje miejscu rozgłosu:))

Lokale, które spełniają powyższe kryteria, powszechnie uznawane są za „modne”. To do nich ustawiają się najdłuższe kolejki, a zrobienie rezerwacji w weekendowy wieczór graniczy z cudem. To w nich czas oczekiwania na zamówienie nierzadko przewyższa 30, 40, 50 minut. A klienci i tak je kochają -  i czasem ta miłość, nawet wbrew modzie, trwa nie jeden, nie dwa sezony, a całe lata:)

Jeśli podobał Ci się ten artykuł to spodoba Ci się: